środa, 9 sierpnia 2017

SGD DZIEŃ #3 (BILANS)

19.
Czwartek, 00:03


BILANS:
śniadanie: 3x maca (207), pasta warzywna, pasta ze słonecznika (15), sałatka: pomidorki, cebulka, ogórek, pietruszka
obiad: ziemniaki i marchewka pieczone w piekarniku bez tłuszczu, warzywa z patelni: cukinia, pomidor, kukurydza, cebula, pieczarki
kolacja: 2x maca (138), pasztet sojowy (30), pomidorki 

390/400

Jestem na diecie SGD i nie wliczam kalorii z warzyw i owoców.

Przeżyłam kolejny dzień na diecie, ale nie jestem dzisiaj zadowolona z bilansu. Zjadłam pięć kromek macy, a to prawie sama mąka.. Nie zamierzam całkowicie z nich zrezygnować, bo naprawdę lubię to pieczywo, ale muszę ograniczyć. Dzisiaj także na nowo przypomniałam sobie jak świetne jest uczucie głodu. Zrobiłam sobie także zdjęcia i naprawdę jestem przerażona, wyglądam jak kobieta w ciąży, nie żartuje. Nawet gdy nic nie jem mój brzuch jest wielki. Mam nadzieję, że pod koniec SGD to się zmieni. 

Poza tym, to mam kilka pomysłów na wpisy. Będą dotyczyły tego czym najbardziej się interesuję czyli perfekcjonizmu. W końcu nikt nie urodził się idealny, a perfekcja, to coś do czego dążymy. Przynajmniej ja do tego dążę. Dlatego myślę, że w najbliższym czasie możecie spodziewać się postów dotyczących studiów (tego w co należy się wyposażyć, aby łatwiej przychodziła nauka), jak mieć idealny porządek w pokoju albo co powinno znajdować się w torebce :)
Nie wiem czy komuś spodobają się takie treści, ale napewno będę miała dużą przyjemność żeby je tworzyć. 

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30

zaliczony
niezaliczony 





Na zdjęciach widok z mojego balkonu :) Czyż nie jest pięknie? 


~Aga

1 komentarz:

  1. Oo ślicznie jest :) takie posty na pewno się przydadzą :* cudowny bilans, tyle warzyw, lubię takie ;) świetnie Ci idzie z SGD, tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń