poniedziałek, 24 lipca 2017

Mój brat się wyprowadza? & Tofucznica

WPIS NUMER 02
Poniedziałek, 22:58


Wstałam dzisiaj lewą nogą, już od kilku dni nie byłam na siłowni i myślę, że miało to wpływ na mój kiepski humor. Zdecydowałam się, że pójdę na siłownię, ale nie był to dobry pomysł. W drodze uzmysłowiłam sobie, że zapomniałam tamponów (dosyć kiepsko, bo mam okres) i skarpetek (bardzo kiepsko). Nie chciałam wracać do domu "z niczym" dlatego weszłam na bieżnie na 30 minut i opuściłam siłownię z jeszcze gorszym samopoczuciem. 




Nawet tofucznica mi dzisiaj nie wyszła, dziwne bo normalnie się nią zachwycam. Uważam że ładnie wyszła na zdjęciu, więc postanowiłam je dodać. 
Mój obiad był dzisiaj całkowitym hitem! Prosty, smaczny i wegański!


Nie wygląda zachęcająco, ale smakował wybornie. Na patelni podsmażyłam pół kostki tofu, kukurydzę, paprykę, ogórka małosolnego, pieczarki i bakłażana. Wszystko doprawiłam ulubionymi przyprawami. Do tego zrobiłam sobie miseczkę surówki,  na którą składa się marchewka, jabłko, sok z cytryny i słodzik. Jutro obowiązkowo na obiad jem to samo! Uwielbiam słodko-kwaśny smak tej suróweczki. Każdemu mogę polecić!

Z pewnością najważniejszą informacją tego dnia jest, to że mój brat wyprowadza się jutro z samego rana. Ma dopiero 17 lat, więc jest to niemałym szokiem dla mnie i mojej rodziny, ale w końcu jedzie aby spełniać swoje marzenia. Jest piłkarzem i dostał naprawdę dobrą ofertę. Myślę że za jakiś czas będzie mi go brakować, ale na razie w życiu się do tego nie przyznam. 



 

Na dobry sen dodaje zdjęcia mojego Skarba! Buziaki <3

~Aga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz